KOMPLEKSOWA OBSŁUGA
RYNKU KRUSZYW W POLSCE

Wiceminister Żuchowski: program budowy dróg wymaga optymalizacji kosztów

Realizacja krajowego programu budowy dróg krajowych i autostrad będzie wymagała optymalizacji kosztów - ocenił wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski. Na program przewidziano 107 mld zł, według firm budowlanych wykonanie zawartych w nim inwestycji to koszt nawet 200 mld zł.
Budownictwu był poświęcony jeden z paneli w ramach VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jednym z wątków dyskusji były drogi. Przedstawiciele firm branży budowlanej wskazywali, że koszt wykonania inwestycji wymienianych w programie budowy dróg jest znacznie wyższy niż 107 mld zł, według części z nich to nawet 200 mld zł.
- Oczywiście 107 mld zł to jest mało i te pieniądze nie wystarczą. Według naszych szacunków, opracowanych na realnych kosztach wykonywania dróg, realnych kosztach realizacji, to jest 130-135 mld zł - powiedział podczas panelu członek zarządu Budimex SA Radosław Górski. 

- Brakuje tych pieniędzy, ale nie aż tyle i myślę, że tę różnicę już w jakiś sposób można zniwelować - ocenił. 

Wiceminister Żuchowski przypomniał, że zgodnie z krajowym programem na budowę dróg i autostrad w latach 2014-2023 z perspektywą do 2025 r. zostanie przeznaczonych 107 mld zł. 

- Taki jest stan rzeczy na dzisiaj. Co nie oznacza oczywiście, że ten stan akceptujemy i teraz rozpłaczemy się, założymy ręce i będziemy czekać - niech działają wszyscy dookoła - zaznaczył. 

- To oczywiście kwestia podjęcia wielu działań i inicjatyw w tym względzie, to jest kwestia związana z optymalizacją kosztów, bo nie oznacza to, że - pomimo braku praktycznie 50 proc. środków - kapitulujemy - oświadczył Żuchowski i dodał, że prowadzone są rozmowy m.in. z zamawiającymi i wykonawcami na temat możliwości optymalizacji. 

W jego opinii, pomocne w zbilansowaniu tej różnicy może mieć np. opracowanie jasnych procedur i norm dotyczących technologii wykonania konkretnych robót. Kwestia podjęcia konkretnych decyzji jest oczywiście po stronie rządu, natomiast wypracowanie najlepszych mechanizmów i rozwiązań musi być efektem dialogu z udziałem wszystkich stron - zaznaczył wiceminister. 

Przedstawiciele firm budowlanych zwracali uwagę na zagrożenia, przed którymi stoi budownictwo infrastrukturalne w Polsce w obecnej unijnej perspektywie finansowej i po jej zakończeniu. Firmy obawiają się m.in. kumulacji prac w krótkim okresie, wzrostu cen surowców, co uderzy w wykonawców oraz wojen cenowych. Kolejne wielkie zagrożenie to gwałtowny spadek zamówień realizacji największych inwestycji i wyczerpaniu środków unijnych.

Budownictwu był poświęcony jeden z paneli w ramach VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jednym z wątków dyskusji były drogi. Przedstawiciele firm branży budowlanej wskazywali, że koszt wykonania inwestycji wymienianych w programie budowy dróg jest znacznie wyższy niż 107 mld zł, według części z nich to nawet 200 mld zł.
- Oczywiście 107 mld zł to jest mało i te pieniądze nie wystarczą. Według naszych szacunków, opracowanych na realnych kosztach wykonywania dróg, realnych kosztach realizacji, to jest 130-135 mld zł - powiedział podczas panelu członek zarządu Budimex SA Radosław Górski. 

- Brakuje tych pieniędzy, ale nie aż tyle i myślę, że tę różnicę już w jakiś sposób można zniwelować - ocenił. 

Wiceminister Żuchowski przypomniał, że zgodnie z krajowym programem na budowę dróg i autostrad w latach 2014-2023 z perspektywą do 2025 r. zostanie przeznaczonych 107 mld zł. 

- Taki jest stan rzeczy na dzisiaj. Co nie oznacza oczywiście, że ten stan akceptujemy i teraz rozpłaczemy się, założymy ręce i będziemy czekać - niech działają wszyscy dookoła - zaznaczył. 

- To oczywiście kwestia podjęcia wielu działań i inicjatyw w tym względzie, to jest kwestia związana z optymalizacją kosztów, bo nie oznacza to, że - pomimo braku praktycznie 50 proc. środków - kapitulujemy - oświadczył Żuchowski i dodał, że prowadzone są rozmowy m.in. z zamawiającymi i wykonawcami na temat możliwości optymalizacji. 

W jego opinii, pomocne w zbilansowaniu tej różnicy może mieć np. opracowanie jasnych procedur i norm dotyczących technologii wykonania konkretnych robót. Kwestia podjęcia konkretnych decyzji jest oczywiście po stronie rządu, natomiast wypracowanie najlepszych mechanizmów i rozwiązań musi być efektem dialogu z udziałem wszystkich stron - zaznaczył wiceminister. 

Przedstawiciele firm budowlanych zwracali uwagę na zagrożenia, przed którymi stoi budownictwo infrastrukturalne w Polsce w obecnej unijnej perspektywie finansowej i po jej zakończeniu. Firmy obawiają się m.in. kumulacji prac w krótkim okresie, wzrostu cen surowców, co uderzy w wykonawców oraz wojen cenowych. Kolejne wielkie zagrożenie to gwałtowny spadek zamówień realizacji największych inwestycji i wyczerpaniu środków unijnych.
c.d. i źródło: www.wnp.pl