KOMPLEKSOWA OBSŁUGA
RYNKU KRUSZYW W POLSCE

Inwestor zapewnia, że zapłaci podwykonawcom zbiornika Racibórz Dolny

Inwestor budowy suchego zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny zapewnił w piątek, że zapłaci podwykonawcom. Chodzi o firmy, które pracowały dla wyrzuconego w 2016 r. b. głównego wykonawcy inwestycji.
Stanowisko w tej sprawie przesłała w piątek PAP rzeczniczka koordynującego inwestycję Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Linda Hofman. Stanowisko jest następstwem środowej informacji RMF FM, zgodnie z którą 30 podwykonawców koncernu Dragados, z którym zerwano umowę, nadal czeka na wypłatę łącznie 30 mln zł.
Umowę z Dragadosem Zarząd zerwał w połowie października - wśród powodów wymieniając opóźnienia i wzrost kosztów. Gliwicka prokuratura od maja br. prowadzi też postępowanie ws. nieprawidłowości przy budowie - w tym użycia do konstrukcji zapór nieodpowiedniego materiału. 

Według wcześniejszych zapowiedzi przedstawicieli resortu środowiska planowany termin zakończenia prac budowlanych przy zbiorniku to druga połowa 2019 r. Aby w drugiej połowie br. podpisać umowę i przez kolejne dwa lata przeprowadzić prace budowlane, rozpoczęcie przetargu na nowego wykonawcę założono na I kw. 2017 r. 

Pytania ws. roszczeń podwykonawców, a także prośbę o aktualne informacje nt. dalszych kroków przy realizacji tej gotowej mniej więcej w połowie inwestycji, PAP skierowała do Ministerstwa Środowiska w środę. W odpowiedzi PAP otrzymała w piątek oświadczenie gliwickiego RZGW, w którym inwestor skoncentrował się na formalnej stronie realizacji roszczeń podwykonawców. 

Przedstawiciele RZGW zapewnili m.in., że bezzwłocznie po odstąpieniu od umowy z dotychczasowym głównym wykonawcą, przygotowano procedurę, "która priorytetowo traktuje roszczenia uprawnionych podwykonawców i zgodnie z prawem pozwala na ich zaspokojenie". 

Akcentując zrozumienie dla sytuacji podwykonawców - głównie małych, lokalnych przedsiębiorców - RZGW podkreślił w piśmie, że to "optymalne rozwiązanie", aby umożliwić wypłatę świadczeń jak najszybciej. Prawo zobowiązuje go jednak do szczegółowego sprawdzenia dokumentów, na podstawie których wypłacane będą budżetowe środki. Stąd też sprawa trwa. 

"Dynamicznym zmianom ulegają także kwoty roszczeń, których ostateczną wartość będzie można podać po dokonaniu weryfikacji roszczeń wszystkich uprawnionych podmiotów. Warto zaznaczyć, że część należności podwykonawców została zaspokojona w toku realizacji inwestycji, zatem nie wszyscy podwykonawcy (...) zgłaszają roszczenia" - napisano w oświadczeniu. 

Stanowisko w tej sprawie przesłała w piątek PAP rzeczniczka koordynującego inwestycję Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Linda Hofman. Stanowisko jest następstwem środowej informacji RMF FM, zgodnie z którą 30 podwykonawców koncernu Dragados, z którym zerwano umowę, nadal czeka na wypłatę łącznie 30 mln zł.
Umowę z Dragadosem Zarząd zerwał w połowie października - wśród powodów wymieniając opóźnienia i wzrost kosztów. Gliwicka prokuratura od maja br. prowadzi też postępowanie ws. nieprawidłowości przy budowie - w tym użycia do konstrukcji zapór nieodpowiedniego materiału. 

Według wcześniejszych zapowiedzi przedstawicieli resortu środowiska planowany termin zakończenia prac budowlanych przy zbiorniku to druga połowa 2019 r. Aby w drugiej połowie br. podpisać umowę i przez kolejne dwa lata przeprowadzić prace budowlane, rozpoczęcie przetargu na nowego wykonawcę założono na I kw. 2017 r. 

Pytania ws. roszczeń podwykonawców, a także prośbę o aktualne informacje nt. dalszych kroków przy realizacji tej gotowej mniej więcej w połowie inwestycji, PAP skierowała do Ministerstwa Środowiska w środę. W odpowiedzi PAP otrzymała w piątek oświadczenie gliwickiego RZGW, w którym inwestor skoncentrował się na formalnej stronie realizacji roszczeń podwykonawców. 

Przedstawiciele RZGW zapewnili m.in., że bezzwłocznie po odstąpieniu od umowy z dotychczasowym głównym wykonawcą, przygotowano procedurę, "która priorytetowo traktuje roszczenia uprawnionych podwykonawców i zgodnie z prawem pozwala na ich zaspokojenie". 

Akcentując zrozumienie dla sytuacji podwykonawców - głównie małych, lokalnych przedsiębiorców - RZGW podkreślił w piśmie, że to "optymalne rozwiązanie", aby umożliwić wypłatę świadczeń jak najszybciej. Prawo zobowiązuje go jednak do szczegółowego sprawdzenia dokumentów, na podstawie których wypłacane będą budżetowe środki. Stąd też sprawa trwa. 

"Dynamicznym zmianom ulegają także kwoty roszczeń, których ostateczną wartość będzie można podać po dokonaniu weryfikacji roszczeń wszystkich uprawnionych podmiotów. Warto zaznaczyć, że część należności podwykonawców została zaspokojona w toku realizacji inwestycji, zatem nie wszyscy podwykonawcy (...) zgłaszają roszczenia" - napisano w oświadczeniu. 
Źródło: www.wnp.pl