KOMPLEKSOWA OBSŁUGA
RYNKU KRUSZYW W POLSCE

Dwie firmy budowlane zapłaciły Tarnowowi 32 mln zł za zmowę cenową

Dwie firmy Strabag i Mota Engil wpłaciły na konto Tarnowa łącznie blisko 32 mln zł odszkodowania za zmowę przetargową przy budowie łącznika autostrady A4 z drogą wojewódzką 977. To wynik ugody sądowej, jaką pod koniec roku zawarł samorząd z wykonawcami inwestycji.
Jak poinformował w czwartek Urząd Miasta, swoją część odszkodowania - ponad 14 mln zł - zapłaciła Tarnowowi firma Mota Engil Central Europe. Dzień wcześniej 17 mln zł przekazał Strabag.

Zdaniem władz miasta, prawie 32 mln zł to rekordowe, prawdopodobnie jedyne takie w Polsce odszkodowanie, uzyskane przez tarnowski samorząd dzięki ugodzie sądowej, zawartej w drodze mediacji. Według prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli uzyskane środki zasilą miejski budżet, posłużą zmniejszeniu deficytu i zostaną przeznaczone na najważniejsze inwestycje.

Przed Wydziałem Gospodarczym Sądu Okręgowego w Krakowie Tarnów domagał się od wykonawców łącznika pokrycia strat i szkód w wysokości około 39 mln zł. Chodziło o blisko 26 mln zł z tytułu uzasadnionego podejrzenia zmowy przetargowej oraz niemal 14 mln zł za oddaną dotację unijną udzieloną na budowę łącznika. Wypłacone odszkodowanie to efekt ugody sądowej, zawartej w drodze mediacji w listopadzie 2016 roku.

Budowę połączenia autostrady A4 z Węzłem Krzyż realizowało konsorcjum firm w składzie: Strabag, Mota Engil oraz Poldim. Ta ostatnia jest w upadłości, dlatego też miasto wezwało do ugody dwóch pierwszych konsorcjantów.

Wcześniej pracownicy firm, budujących łącznik autostradowy zostali oskarżeni o zmowę przetargową. W maju 2016 roku krakowski Sąd Okręgowy skazał na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i wysokie grzywny 14 osób oskarżonych w tej sprawie. Według prokuratury szkoda spowodowana zmową wynosiła blisko 25,8 mln zł.

Wydanie wyroku dla 14 oskarżonych było możliwe, ponieważ wszyscy zadeklarowali chęć dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroku bez przeprowadzania przewodu sądowego. Sąd uwzględnił te wnioski. Wobec pozostałych dziewięciu osób oskarżonych, które nie przyznały się do winy, toczy się proces sądowy.

Wśród oskarżonych znajdowali się zarówno przedstawiciele konsorcjum firm, które uczestniczyły w przetargu, jak i firm, które w wyniku zmowy do przetargu nie przystąpiły, oraz tarnowscy urzędnicy. Zarzuty dotyczyły udziału w zmowie, korupcji - tj. przyjmowania lub przekazywania korzyści majątkowej, niedopełnienia obowiązków, a także prania brudnych pieniędzy. Przy okazji ujawniono też fałszerstwa w zakresie dokumentacji dotyczące rozliczeń między przedsiębiorcami, o co również oskarżono kilka osób.

Jak poinformował w czwartek Urząd Miasta, swoją część odszkodowania - ponad 14 mln zł - zapłaciła Tarnowowi firma Mota Engil Central Europe. Dzień wcześniej 17 mln zł przekazał Strabag.

Zdaniem władz miasta, prawie 32 mln zł to rekordowe, prawdopodobnie jedyne takie w Polsce odszkodowanie, uzyskane przez tarnowski samorząd dzięki ugodzie sądowej, zawartej w drodze mediacji. Według prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli uzyskane środki zasilą miejski budżet, posłużą zmniejszeniu deficytu i zostaną przeznaczone na najważniejsze inwestycje.

Przed Wydziałem Gospodarczym Sądu Okręgowego w Krakowie Tarnów domagał się od wykonawców łącznika pokrycia strat i szkód w wysokości około 39 mln zł. Chodziło o blisko 26 mln zł z tytułu uzasadnionego podejrzenia zmowy przetargowej oraz niemal 14 mln zł za oddaną dotację unijną udzieloną na budowę łącznika. Wypłacone odszkodowanie to efekt ugody sądowej, zawartej w drodze mediacji w listopadzie 2016 roku.

Budowę połączenia autostrady A4 z Węzłem Krzyż realizowało konsorcjum firm w składzie: Strabag, Mota Engil oraz Poldim. Ta ostatnia jest w upadłości, dlatego też miasto wezwało do ugody dwóch pierwszych konsorcjantów.

Wcześniej pracownicy firm, budujących łącznik autostradowy zostali oskarżeni o zmowę przetargową. W maju 2016 roku krakowski Sąd Okręgowy skazał na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i wysokie grzywny 14 osób oskarżonych w tej sprawie. Według prokuratury szkoda spowodowana zmową wynosiła blisko 25,8 mln zł.

Wydanie wyroku dla 14 oskarżonych było możliwe, ponieważ wszyscy zadeklarowali chęć dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroku bez przeprowadzania przewodu sądowego. Sąd uwzględnił te wnioski. Wobec pozostałych dziewięciu osób oskarżonych, które nie przyznały się do winy, toczy się proces sądowy.

Wśród oskarżonych znajdowali się zarówno przedstawiciele konsorcjum firm, które uczestniczyły w przetargu, jak i firm, które w wyniku zmowy do przetargu nie przystąpiły, oraz tarnowscy urzędnicy. Zarzuty dotyczyły udziału w zmowie, korupcji - tj. przyjmowania lub przekazywania korzyści majątkowej, niedopełnienia obowiązków, a także prania brudnych pieniędzy. Przy okazji ujawniono też fałszerstwa w zakresie dokumentacji dotyczące rozliczeń między przedsiębiorcami, o co również oskarżono kilka osób.
Źródło: www.wnp.pl