KOMPLEKSOWA OBSŁUGA
RYNKU KRUSZYW W POLSCE

Budowa autostrady A1 nie wygląda normalnie

Średnio po kilkadziesiąt osób pracowało w ostatnich dniach na budowie autostrady A1 pod Częstochową - wynika z informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. We wtorek 16 kwietnia minie miesiąc od rozpoczęcia tegorocznego sezonu budowlanego, w którym opóźniona budowa miała być nadganiana - podaje GDDKiA.
  • GDDKiA ma poważne zastrzeżenia do tempa prac na odcinku autostrady A1, który ma być obwodnicą Częstochowy.
  • Drogę buduje konsorcjum włoskich firm Salini Impregilo oraz Todini Costruzioni Generali.
  • Sygnały o opóźnieniu pojawiały się już od wielu miesięcy.
  • Budowie nowych dróg będzie poświęcona dyskusja "Inwestycje infrastrukturalne", która 14 maja zostanie zorganizowana na XI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Jak poinformował 15 kwietnia rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Marek Prusak, zaawansowanie rzeczowe robót dla odcinka wchodzącego w skład obwodnicy Częstochowy, od węzła Częstochowa Północ do węzła Częstochowa Blachownia (około 21,3 km), sięga obecnie około 58 proc.
"W prace budowlane zaangażowanych jest od 40 do 60 osób, w zależności od dnia. Nie jest to normalny front robót, nie mówiąc o nadganianiu kontraktu" - zaznaczył Prusak dodając, że przed miesiącem dla tej inwestycji wdrożono tzw. klauzulę 15.1 FIDIC (międzynarodowe zasady prowadzenia kontraktu).
Oznacza to wezwanie wykonawcy do natychmiastowego przystąpienia do działań naprawczych, wraz z terminem wykonania przypadającym - w tym przypadku - na 16 kwietnia. W razie dalszego uchylania się wykonawcy od przedstawienia i wdrożenia planu naprawczego, GDDKiA będzie uprawniona - zgodnie z klauzulą 15.2 - do odstąpienia od kontraktu.
W połowie marca 2019 roku w rejonie budowy odbył się protest firm wykonujących roboty i usługi na zlecenie głównego wykonawcy tej inwestycji, konsorcjum firm Salini Impregilo oraz Todini Costruzioni Generali. Podwykonawcy przez około dwie godziny spowolnili ruch na zwężonej drodze krajowej nr 1, przy której powstaje węzeł autostradowej obwodnicy Częstochowy.
Jak wynikało z informacji GDDKiA, protest zorganizowali podwykonawcy Salini, domagający się uregulowania zaległych oraz należnych im płatności za wykonane i odebrane prace lub usługi na placach budów. W kolejnych dniach Dyrekcja informowała o zawarciu porozumienia, umożliwiającego uregulowanie przez nią bezpośrednio podwykonawcom ok. 30 mln zł należności.
GDDKiA akcentowała w tym czasie, że liczy, że spółka Salini Impregilo będzie realizowała obowiązki kontraktowe, w tym przede wszystkim płatności przedsiębiorcom. Dyrekcja deklarowała także naciski, aby wykonawca powrócił po zimowej przerwie, tj. po 15 marca, do prac na placach budów pięciu kontraktów, które realizuje.
Salini realizuje w Polsce kontrakty na łącznej długości 80 km - o łącznej wartości ponad 3,5 mld zł. To: A1 Rząsawa - Blachownia (obwodnica Częstochowy), S3 Kaźmierzów - Lubin Północ, S7 Chęciny - Jędrzejów, S7 Skomielna Biała - Rabka Zdrój oraz S7 Widoma - Kraków (w stadium projektowania).
W kontekście realizacji czterech budowanych fragmentów autostrady A1 Pyrzowice-Częstochowa GDDKiA informowała na początku stycznia br., że ich realizacja jest na finiszu i dobiegnie końca w II poł. 2019 r. Stan realizacji opóźnionej obwodnicy Częstochowy - budowanej przez Salini - wynosił jednak na koniec 2018 r. niespełna 50 proc.
Sygnały o opóźnieniach w realizacji obwodnicy Częstochowy (tzw. odcinek F, około 20,3 km plus ok. 1 km włączenia do DK1) pojawiały się w regionalnych mediach od wielu miesięcy. Opiewającą na 703,3 mln zł brutto umowę na jego zaprojektowanie i budowę GDDKiA zawarła w październiku 2015 r. z konsorcjum spółek Salini Polska, Salini Impregilo i Todini Costruzioni Generali.
W połowie ub. roku minister infrastruktury Andrzej Adamczyk sygnalizował, że po odstąpieniu w maju 2018 r. przez GDDKiA od umowy z Salini na budowę pod Warszawą trasy S8, na obwodnicy Częstochowy ta sama firma "wzięła się do pracy" i "realizuje przedsięwzięcie".
Potwierdzał to katowicki oddział Dyrekcji wskazując, że uzgodnienia z wykonawcą zakładają koncentrację prac w sposób umożliwiający uzyskanie w połowie 2019 r. "przejezdności" odcinka F - wraz z "drożnością węzłów". Umożliwiłoby to puszczenie ruchu na A1 od Pyrzowic do zakończenia obwodnicy Częstochowy (i kończenie prac z naliczaniem kar umownych).
W informacji podsumowującej inwestycje w woj. śląskim w 2018 r. i plany na 2019 r. katowicki oddział GDDKiA przekazał jednak, że dla odcinka F zaawansowanie robót wyniosło po tym roku 48,84 proc., w tym: drogowych 33,09 proc., mostowych 71,14 proc. i branżowych 43,34 proc.
Na początku kwietnia br. Dyrekcja sygnalizowała, że "zwiększenie przez wykonawcę aktywności" na budowie umożliwiłoby udostępnienie do ruchu obwodnicy Częstochowy "jeszcze w tym roku".
Drożność obwodnicy Częstochowy - z trzema węzłami - jest kluczowa dla otwarcia autostrady A1 od Pyrzowic za Częstochowę. Jesienią br. rozpocznie się bowiem remont częstochowskiego odcinka DK1, którą obecnie odbywa się główny ruch tranzytowy w osi północ-południe (autostradowa obwodnica ma przejąć z obecnej "jedynki" większą część tranzytu).
https://budownictwo.wnp.pl/budowa-autostrady-a1-nie-wyglada-normalnie,344003_1_0_0.html